Dębogórze, Dębogórze-Wybudowanie, Kazimierz, Kosakowo, Mechelinki, Mosty, Pierwoszyno, Pogórze, Suchy Dwór, Rewa

Jest takie miejsce – Ośrodek Oporu Jastarnia

Czerwiec 6, 2013 : Jest takie miejsce

Osrodek oporu Jastarnia 1939 Co prawda, nie mamy zbyt dużo okazji nacieszyć się słoneczną i ciepłą pogodą, niemniej zdarzają się takie dni, gdy ciągnie nas na plażę. Nie wszyscy jednak potrafią zbyt długo leżeć plackiem na kocyku i to przede wszystkim dla nich mamy propozycję nie do odrzucenia, czyli  błogie lenistwo połączone ze zwiedzaniem Skansenu Fortyfikacji. I to wcale niedaleko…

Tym razem w ramach kącika „Jest takie miejsce” zapraszamy Państwa  w okolice Jastarni. Trafimy tam bez problemu, gdyż już za Kuźnicą ustawione są ogromne billboardy informujące nas o miejscu, którego szukamy. Kierujemy się na kamping Maszoperia, gdzie nie tylko jest szansa na zaparkowanie samochodu, ale również na smaczny obiadek, a nawet na oddanie się sportom wodnym. Wróćmy jednak do fortyfikacji. Pełna nazwa polecanego przez nas obiektu brzmi: Skansen Fortyfikacji II Rzeczypospolitej Ośrodek Oporu „Jastarnia” im. Kontradmirała Włodzimierza Steyera. Są to pozostałości lądowych umocnień Helu z 1939 roku, przedzielających w poprzek Mierzeję Helską między Kuźnicą a Jastarnią, które  miały zamknąć dostęp do Półwyspu od strony lądu.  Taką rolę pełniły jeszcze do końca lat 70-tych, potem zaczęły popadać w ruinę i zapomnienie. W 1999 roku Wojewódzki Konserwator Zabytków uznał Ośrodek Oporu Jastarnia za zabytek, a rok później został on przekazany w zarządzanie cywilne. W 2005 roku otwarto Skansen Fortyfikacji z czterema odrestaurowanymi  ciężkimi schronami (Saragossa, Sęp, Sabała i Sokół), jednym lekkim schronem, ścieżką dydaktyczną oraz przeszkodami przeciwpiechotnymi i przeciwpancernymi. W największym ze schronów – Sabale, mieści się muzeum z ekspozycją wyposażenia i funkcjonowania fortyfikacji w II Rzeczypospolitej. Samo zwiedzanie może przynieść dużo przyjemności wszystkim turystom, a zwłaszcza małym i dużym chłopcom, gdyż już na wejściu pan sprzedający bilety zachęca nas do dotykania i przymierzania wszystkiego, co się da. No i oczywiście fotografowania się z tym rynsztunkiem, z czego oczywiście nie omieszkaliśmy skorzystać.

Zapraszamy do naszej fotograficznej relacji ze Skansenu Fortyfikacji:

Polecamy uwadze również inne ciekawostki z naszego kącika „Jest takie miejsce

Dodaj do:

Waszym Zdaniem

Wpisz wynik działania: Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.