Dębogórze, Dębogórze-Wybudowanie, Kazimierz, Kosakowo, Mechelinki, Mosty, Pierwoszyno, Pogórze, Suchy Dwór, Rewa

Jest takie miejsce – Kłanino

Marzec 14, 2016 : Jest takie miejsce

Kłanino    Region Kaszub pełen jest urokliwych dworków i związanych z nimi ciekawych, a nawet dramatycznych historii. Niektóre z posiadłości, ze względu na obowiązujące „bezprawie prawa” i niewystarczające działania instytucji odpowiedzialnych za ochronę zabytków, konsekwentnie popadają w ruinę – niemniej, znaczna ich część, od kiedy znalazła się w prywatnych rękach, przeżywa swój renesans. Należy do nich również pałac w Kłaninie, do którego zapraszamy w ramach naszego cyklu „Jest takie miejsce”. Jak tam dojechać? Z Kosakowa najlepiej ruszyć następującą trasą: Mrzezino-Żelistrzewo- Celbowo-Połczyno-Zdrada-Starzyno-Kłanino. Droga (około 30 km) bez korków i niezliczonych świateł, za to z pięknymi widokami. Szacowany czas dojazdu to ok. 40 minut.

Kłanino    Pierwsze wzmianki o Kłaninie datowane są na 1285 rok, kiedy to majątek należał do rodu Kłanickich, od nazwiska których wywodzi się nazwa całej  obecnej miejscowości. Od czasów średniowiecza posiadłość wiele razy zmieniała właścicieli (w XVII w na pewien czas znowu wróciła do Kłanickich), by w połowie XIX wieku znaleźć się w rękach rodziny von Grass (ponoć tej spokrewnionej z Ginterem Grassem),  do której należała aż do końca drugiej wojny światowej, kiedy to została znacjonalizowana. Obecnie pałac i przyległy do niego park (pozostałość po  ostatnich niemieckich właścicielach) jest własnością prywatną i pełni funkcje hotelu (16 pokoi i 5 apartamentów) oraz klimatycznej restauracji, w której bez nadmiernych obciążeń finansowych można wypić kawę, a nawet zjeść obiad.

Kłanino    Czym zachwyca pałac w Kłaninie? Nie ulega wątpliwości, że największe wrażenie już na wejściu robi gdańska sień, z charakterystycznymi kręconymi i bogato zdobionymi schodami. Oryginalna klatka schodowa z przełomu XVII i XVIII wieku została podobno w latach 80. rozebrana i przeniesiona do Domu Ławy obok Dworu Artusa w Gdańsku, ale nawet kopia warta jest zobaczenia i aż prosi się, aby uwiecznić ją na zdjęciu. Autentyczne są natomiast XVII wieczne kafle z Delft, którymi ozdobiony jest kominek znajdujący się w sieni. Podczas naszego pobytu wesoło buzowały w nim płomienie i przyjaźnie zapraszały do skorzystania z ich ciepła. Podobne kafle możemy zobaczyć także w pałacowej restauracji oraz na klatce schodowej prowadzącej do piwnic.

Kłanino    Kłanino to nie tylko klimatyczny wystrój pałacu, ale  również nieduży, niemniej urokliwy park z pięknymi drzewami,  z których sześć zostało zakwalifikowane, jako pomniki przyrody. Na terenie posiadłości znajduje się także XVII wieczny doskonale zachowany kamienny spichlerz, połączony z folwarczną wierzą ciśnień, która jeszcze do lat pięćdziesiątych XX w. zaopatrywała w wodę całe gospodarstwo i pałac.  Obok zabudowań gospodarczych znajduje się wybieg dla koni, które spragnione pieszczot i ludzkiego głosu nie odstępowały nas w drodze do kolejnej atrakcji Kłanina, czyli częściowo zrujnowanego budynku gospodarczego. Okazuje się, że urok tego miejsca szczególnie cenią sobie młode pary, fotografując się na ich tle w ramach poślubnych sesji fotograficznych. I na tym można by skończyć kłanińskie spotkanie z artefaktami pozostawionymi przez dawnych właścicieli, gdyby nie uroczo usytuowana i stosunkowo zadbana kaplica grobowa rodziny von Grass. Aby tam dotrzeć trzeba jednak wyjechać z Kłanina i  drogą 213 skierować się na Starzyno i Werblinię, nie dojeżdżając do tej ostatniej miejscowości. Ponieważ dojazd do grobowca jest kiepsko oznaczony (stanowi go napis wyryty na przydrożnym głazie, widoczny jedynie od strony Werblinii, a nie Starzyna) – cały czas pilnie wypatrujemy z lewej strony drogi starej alei lipowej z wielkim głazem przy samym wjeździe. Skręcamy w nią i po przejechaniu  ok. 400 metrów napotykamy z lewej strony niewielki zagajnik z kaplicą grobową rodziny von Grass. Na ogół jest ona zamknięta, niemniej przez rombowaty otwór w drzwiach można zajrzeć do środka i zobaczyć tablicę upamiętniającą zmarłych z tej rodziny. Być może ich szczątki spoczywają w grobie, który znajduje się naprzeciwko kaplicy. Miejsce jest naprawdę urokliwe i leży blisko Starzyńskiego Dworu, gdzie po pięknym pałacu rodziny von Grass zostały jedynie fundamenty, ale dalej można podziwiać odnowione zabudowania folwarczne. No to w drogę!

Nasza relacja fotograficzna z Dworku w Kłaninie:

Grobowiec w Kłaninie z prowadzącą do niego niesamowitą aleją:

 

PS. Polecamy także książkę dawnego właściciela tutejszych włości, Gerharda Bernarda von Grass, pt. „Wspomnienia”, która opowiada o życiu w pałacu i okolicach oraz o panujących tu stosunkach polsko-kaszubsko-niemieckich w czasach międzywojennych i wojennych.

Inne miejsca polecane przez nas  na dalsze bliższe wypady: kategoria „Jest takie miejsce

I jeszcze film z YouTube.pl

Dodaj do:

Waszym Zdaniem

Wpisz wynik działania: Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.